Na okazje.
Przyniesiono herbatę, naparzoną ze smażonym na miodzie kumkwatem, w kubeczkach z czarnej laki; łyżeczki były srebrne w kształcie listków migdałowca. Młoda kobieta lekko się uniosła, ujęła jeden z kubeczków, osuszyła jego brzeg smukłym palcem i dygając, podała napój Si-menowi. [...] Gdy wypili herbatę, dał znak Szylkrecikowi, a ten wniósł kwadratowe pudełko, w którym były podarunki: dwie szpile do włosów, dwie chustki z przetykanego złotem jedwabiu i sześć złotych pierścionków.
Na natchnienie.
Widząc, jak bardzo napadało w ogrodzie na skałę przy sadzawce, Pełnia Księżyca kazała Nefrytce przynieść dzbanek i sama nazbierała śniegu, aby zaparzyć wonną herbatę z Południa, zwaną „języczki wróbli”. Właśnie próbowali, gdy wszedł Szylkrecik. [...] Si-men podał mu filiżankę z resztką swej herbaty o smaku kumkwatu: „Masz, napij się, a potem coś nam zaśpiewasz”. Wypiwszy herbatę, Li Doskonały brzdęknął w struny cytry, odchrząknął, złączył pięty i zaśpiewał.
Na urodę.
Głowę przyozdabiała przepaską z perłami i wisiorkami w kształcie klateczek i złotych lampionów. Nosiła też purpurowe spodnie z szantuńskiego jedwabiu, a w szerokich rękawach miała zawsze wonne listki herbaty i woreczki z pachnidłem.
Na mężczyzn.
Tymczasem jego żona umalowała się i przyodziała zalotnie, oczyściła paznokcie, przetarła talerze i miski i obłuskała orzechy. Następnie zaparzyła dobrą herbatę. [...] Gdy Wiosenna Śliwa przyniosła herbatę, Złoty Lotos ukradkiem dała dziewczynie znak, aby przygotowała gorącą wodę. Dodała do niej olejku sandałowego i ałunu, podmyła się, potem zdjęła z uczesania wszystkie ozdoby, pozostawiając jedynie złotą szpilkę, uróżowiła wargi i popłukała usta pachnącą herbatą. Wiosenna Śliwa włożyła jej na nogi nocne pantofle i wyszła z pokoju, zamykając za sobą drzwi. Złoty Lotos wzięła lampę i postawiła ją na stoliku koło łóżka. Jedną ręką opuszczając zasłonę, drugą zsunęła czerwone famurałki.
Na humory.
Złoty Lotos zawołała o herbatę i Chryzantema pospieszyła napełnić jej filiżankę. Masz brudne łapy, łajdaczko! Nie chcę tej herbaty. Jest stęchła. Gotowałaś za długo wodę. Powiedz Śliwie, żeby mi zaparzyła mocnej herbaty w małym czajniczku. [...] Wiosenna Śliwa podsyciła ogień węglem i gdy woda się zagotowała, zaparzyła mocną herbatę.






