Dilmah

Obrazkowa historia herbaty: Porażka Karola Linneusza

przypis do odcinka "Krótka historia szwedzkiej herbaty"

W XVIII wieku Europejczycy nie mogli już żyć bez herbaty, nie umieli jej jednak uprawiać i musieli sprowadzać ją z Chin.

Chińczycy natomiast nie byli zainteresowani dosłownie niczym, co produkowano w Europie. W związku z tym za herbatę, podobnie jak za inne chińskie specjalności, m.in. jedwab i porcelanę, trzeba im było płacić srebrem. Sytuacja ta, fachowo nazywana „ujemnym bilansem handlowym”, bardzo doskwierała europejskim potęgom i w końcu, w następnym stuleciu, doprowadziła do wojny z Chinami. Nasza filiżanka opowie nam o tym w odcinku poświęconym wojnom opiumowym.

Problem zostałby rozwiązany (i do wojen opiumowych być może by nie doszło), gdyby słynny szwedzki przyrodnik, Karol Linneusz odniósł jeszcze jeden wielki sukces, poza stworzeniem systemu klasyfikacji organizmów. Linneusz żywo przejmował się bowiem ujemnym bilansem w handlu z Chinami i postanowił handel ten ograniczyć, zakładając plantacje herbaty w Szwecji. 

Pomysł ten wpisywał się w szerszy plan uczonego, zmierzający do zwiększenia roli rolnictwa w szwedzkiej gospodarce (chyba to musiała mieć na myśli nasza filiżanka mówiąc, że Linneusz marzył, by Szwecja stała się wielkim ogrodem). Własne uprawy miały uniezależnić Szwecję od zmiennej sytuacji na rynku międzynarodowym i zapobiec klęskom głodu – oprócz herbaty, Linneusz próbował uprawiać w Szwecji między innymi kakao, kawę, banany, ryż i morwę. Wszystkie te próby zakończyły się niepowodzeniem, ze względu na nieprzyjazny tym uprawom szwedzki klimat (więcej na ten temat w przypisie pt. Ah! ten klimat…). 

Linneusz rozpoczął starania o sprowadzenie z Chin najpierw ziaren (te jednak zgniły podczas długiej podróży w tropikalnym klimacie), a następnie sadzonek herbaty w roku 1741. Sadzonki trafiły do jego rąk w roku 1763. W międzyczasie zaś naprawdę wydarzyło się wszystko to, co opowiedziała nam nasza filiżanka. Oczywiście nie wszystkie próby podejmował ten sam „ambitny młodzieniec” z naszej historyjki – w rzeczywistości co najmniej kilka osób zostało obarczonych niewdzięcznym zadaniem. Ale sadzonki naprawdę zostały pewnego razu zdmuchnięte z pokładu przez wystrzał armatni, innym razem zjedzone przez myszy, a jeszcze innym dotarły całe i zdrowe, okazało się jednak, że … nie są to sadzonki herbaty. 

Człowiekiem, któremu udało się w końcu dostarczyć prawdziwe sadzonki herbaty do Uppsali (gdzie Linneusz pracował na uniwersytecie i uprawiał swój słynny ogród) był niejaki kapitan Ekeberg – to właśnie jego Linneusz zamierzał uczynić sławniejszym od Aleksandra Wielkiego. Można więc uznać, że pozbawiony obiecanej sławy kapitan Ekeberg był pierwszą ofiarą porażki Linneusza. Kolejnymi ofiarami, jak wspomniano, byli Chińczycy, ale o tym, jak też wspomniano, nasza filiżanka opowie nam już w innym odcinku.

 

Kadr z odcinka Krótka historia szwedzkiej herbaty.

Herbata Dilmah RSS

Archiwum

Newsletter

E-mail

linia
Wyłączny przedstawiciel w Polsce Gourmet Foods sp. z o.o.ul. Wybrzeże Gdyńskie 6a, 01-531 Warszawa tel +48 22 531 69 50 info@dilmah.pl       t-bar